
WZÓR: OLD ROMANCE 7,50 zł/szt![]()
Wymiary zaproszenia:
12 x 17 (większa karta), 10,5 x14,8 (mniejsza karta)
Papier:
kremowy gładki 250g
W cenę wliczone są:
zaproszenie na dwóch kartach. Mniejszej i większej. Większa karta: ręcznie szarpana, mniejsza: tłoczona, zadrukowana dwustronnie. Koperta kremowa, kokardka na kopercie.
– Personalizacja gości na zaproszeniu + 50 gr/szt
– Personalizacja koperty + 80 gr/szt.
– Dekoracyjna wklejka do koperty + 1 zł/szt.
– lak na kopercie +2 zł/szt.
-koperta kolorowa 80gr/szt.
Istnieje możliwość zmiany koloru koperty oraz ogólnej kolorystyki zaproszenia. Prosimy o wcześniejszy kontakt aby ustalić modyfikacje i potwierdzić dostępność danego koloru.
Pełen cennik (w PDF) wszystkich naszych wzorów, zawierający informacje na temat modyfikacji zaproszenia, ceny dodatkowych elementów oraz ceny dodatków takich jak winietki, zawieszki, menu itp znajdziesz w zakładce CENNIK u góry strony
Są takie zaproszenia ślubne, które od razu przyciągają wzrok. I są też takie, na które patrzysz trochę dłużej, bo za każdym razem odkrywasz kolejny detal. Ten wzór zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Kiedy go projektowałam, zależało mi na połączeniu kilku rzeczy, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się trudne do pogodzenia: minimalizmu, klasycznej elegancji i dekoracyjności. Chciałam stworzyć zaproszenie, które ma w sobie klimat dawnej papeterii, ale jednocześnie wygląda świeżo i współcześnie.
Dlatego pojawiło się tłoczenie, klasyczna typografia, kremowy papier, ręcznie szarpane brzegi, czy koperta barwiona w masie, wykończona dekoracyjną wklejką i subtelną kokardką na zamknięciu.
Pomimo wielu pozornie różnych elementów, połączenie to sprawia, że minimalistyczne zaproszenia ślubne z tłoczeniem, ale absolutnie nie są nudne.
Jeśli szukasz zaproszeń na ślub i masz w głowie słowo „elegancja”, ale niekoniecznie podobają ci się złocenia, czy bardzo rozbudowane grafiki, to tłoczenia będą zdecydowanie elementem, którego szukasz. W tej kolekcji zaproszeń ornament na mniejszej karcie nie jest nadrukowany – możesz go poczuć pod palcami, zobaczyć jak światło pięknie załamuje się na krawędziach. To właśnie ten element sprawia, że odbiór papeterii ślubnej staje się bardziej luksusowy i nieprzeciętny.
Dlatego jeśli podobają Ci się zaproszenia ślubne tłoczone, ale obawiasz się, że będą zbyt ozdobne albo zbyt klasyczne, ten wzór jest dobrym przykładem na to, że można połączyć dekoracyjność z bardzo współczesnym minimalizmem.
Ornament jest tutaj jednym z najważniejszych elementów całego projektu. Ale nie chciałam, żeby zaproszenie wyglądało jak papeteria z bardzo formalnego przyjęcia sprzed kilkudziesięciu lat. Zależało mi na balansie pomiędzy nowoczesnością, a klasyką. Dlatego w tej kolekcji znajdziecie tłoczenie w stylu vintage połączone z minimalistyczną typografią, typową dla stylu OLD MONEY. Dzięki temu, jeśli po latach z sentymentem sięgniecie po pamiątkowe zaproszenie z Waszego ślubu, to z pewnością ponownie zachwycicie się jego formą.
Ten projekt ma formę dwukartkowego, prostokątnego zaproszenia ślubnego.
I tutaj również zależało mi na proporcjach.
Pierwsza, większa karta ma format 12 × 17 cm. Jej brzegi są ręcznie szarpane, dzięki czemu nawet tak klasyczna forma zyskuje trochę lekkości i charakteru. Papier nie wygląda idealnie „fabrycznie” — i właśnie w tym tkwi jego urok.
Druga karta jest mniejsza i została wykończona tłoczonym ornamentem.
Obie karty tworzą razem kompozycję, która jest elegancka, ale nie przesadzona.
Lubię takie rozwiązania, bo zaproszenie nie kończy się na zwyczajnej karcie z tekstem, ale pojawia się wiele elementów, warstw, detali i faktur, które sprawiają, że zaproszenie jest czymś więcej niż nośnikiem informacji – jest wstępem do Waszej ślubnej historii.
To właśnie na większej karcie znajduje się główna treść zaproszenia.
Jej format jest prostokątny i bardzo klasyczny, ale ręcznie szarpane brzegi sprawiają, że całość nie jest przesadnie formalna.
To drobny detal, który szczególnie dobrze wygląda w połączeniu z kremowym papierem.
Lubię go również dlatego, że każda karta ma dzięki temu swój własny, delikatnie niepowtarzalny charakter.
Druga karta jest mniejsza i bardziej dekoracyjna.
To właśnie ona pokazuje, że w tym projekcie tłoczenie nie jest przypadkowym dodatkiem. Jest częścią całej koncepcji.
Ornament tworzy ramę dla minimalistycznej typografii i daje piękny efekt przestrzenności. Szczególnie wtedy, kiedy światło pada na papier pod kątem.
Jeżeli miałabym wskazać jeden element, którego w papeteri ślubnej jest najistotniejszy to będzie to PAPIER.
W tym projekcie wykorzystuję szwedzki kremowy gładki papier, który ma ciepły, elegancki odcień. Nie jest chłodno biały i sterylny. Dzięki temu całość od razu staje się bardziej miękka i szlachetna.
To szczególnie ważne przy tłoczeniu.
Na kremowej powierzchni ornament nie potrzebuje dodatkowego koloru, żeby być widoczny. Gra światła i cienia robi swoje.
A kiedy do tego dochodzą szarpane brzegi, klasyczna typografia i odpowiednio dobrana koperta, otrzymujemy zaproszenie, które jest bardzo dekoracyjne, mimo że właściwie nie ma na nim wielu ozdób.
Zawsze powtarzam moim pannom młodym, że ogólny odbiór zaproszenia zaczyna się jeszcze zanim przeczytamy pierwsze słowo. Zaczyna się od koperty.
Dlatego do tego projektu szczególnie pasuje koperta barwiona w masie, która może zostać uzupełniona o eleganckie wyklejenie i przewiązana kokardką.
To jeden z tych elementów, które pięknie budują efekt „wow”, ale nadal pozostają w dobrym guście. Wyobraź sobie moment, kiedy Twoja gościni bierze kopertę do ręki. Najpierw widzi kolor, później kokardkę, otwiera kopertę i zauważa wyklejenie, a chwilę później wyjmuje dwie kremowe karty z tłoczonym ornamentem. To już nie jest zwykłe przekazanie informacji o dacie ślubu. To pokazanie swojego szacunku dla gościa, który otrzymuje piękną papeterię, podkreślającą wyjątkowość uroczystości.
dlatego moje drogie, nigdy nie traktuje koperty po „macoszemu” 😉
Czasami dostaję pytanie: „Czy jeśli zaproszenie ma ornament, kokardkę, wyklejenie i szarpane brzegi, nadal można nazwać je minimalistycznym?” Moim zdaniem — zdecydowanie tak. Minimalizm nie zawsze oznacza przecież pustą kartkę i jedno zdanie na środku. Minimalizm może polegać na tym, że każdy element ma swoje miejsce i nic nie zostało dodane przypadkowo. W tym projekcie mamy kilka mocnych detali:
I właśnie dlatego nie szalejmy w tym projekcie z tekstem, grafikami, kolorami i ograniczamy się MAX do 3 rodzajów czcionki. Dzięki temu tworzymy spójną całość.
Jeżeli jesteś na etapie przeglądania setek wzorów zaproszeń i sama już nie wiesz, czy szukasz minimalizmu, klasyki, elegancji czy czegoś „z efektem wow” — ten wzór może Cię zainteresować właśnie dlatego, że łączy kilka tych kierunków.
Widzę go szczególnie na ślubach, w których pojawia się:
klasyczna elegancja, piękna restauracja lub pałac, długie stoły, naturalne kwiaty, świece, dobre materiały i spokojna paleta kolorów.
Ale nie musisz organizować bardzo formalnego przyjęcia, żeby zdecydować się na ten styl. Wystarczy, że lubisz rzeczy ponadczasowe.
Jeśli bliżej Ci do dobrze skrojonej marynarki niż chwilowego trendu, naturalnych materiałów zamiast plastiku, klasycznej biżuterii zamiast mocno sezonowych dodatków — prawdopodobnie dobrze odnajdziesz się również w tej estetyce papeterii.
I nie chodzi mi tutaj o „luksus” rozumiany jako przepych, a bardziej o jakość, spójność i świadomy wybór detali.
Absolutnie nie.
Jedną z rzeczy, które bardzo lubię w tym projekcie, jest możliwość zmiany kolorystyki.
Jeżeli kremowa karta i klasyczna koperta są dla Ciebie idealne — zostawiamy je właśnie w takiej wersji.
Ale jeśli od początku planujesz bordowe dodatki, głęboką zieleń, granat, czekoladowy brąz, pudrowy róż albo zupełnie inny kolor, możemy zmodyfikować kolorystykę zaproszenia poprzez zmianę koloru czcionek, koperty czy wstążki.
W późniejszym etapie kolor wiodący i tłoczone ornamenty mogą pojawić się na winietkach, menu, czy zawieszkach, a typografia może zostać wykorzystana na planie stołów lub tablicy powitalnej.
Mam jedną zasadę, którą zawsze powtarzam przyszłym pannom młodym:
nie wybieraj zaproszeń wyłącznie dlatego, że są modne w tym sezonie.
Oczywiście warto inspirować się trendami. Sama bardzo lubię obserwować, co dzieje się w świecie papeterii ślubnej. Ale kiedy projektuję zaproszenie, zadaję sobie inne pytanie: „Czy nadal będę uważała je za piękne, kiedy minie moda na ten konkretny styl?”
W przypadku tłoczenia odpowiedź jest dla mnie prosta. Tłoczenie ma coś, czego nie daje wiele sezonowych trendów — fakturę. A ta jest ponadczasowa. Podobnie jak dobry papier, klasyczna typografia czy prostokątna forma.
Dlatego zamiast budować projekt na jednym bardzo charakterystycznym motywie, wolę zestawiać ze sobą materiały i detale, które pozwolą zbudować ponadczasowy efekt.
Przy projektowaniu papeterii szczególnie lubię wspólne ustalenia i moment, w którym panna młoda mówi mi: „Chcę, żeby goście od razu wiedzieli, jaki będzie nasz ślub”. I właśnie w tutaj zaproszenia przestają być tylko zaproszeniami. Stają się one wstępem, do całego klimatu, który sobie wymarzyliście, czyli, że będzie elegancko, romantycznie, klasycznie, ale też swobodnie i naturalnie.
Jeżeli właśnie wybierasz swoje zaproszenia ślubne, radzę Ci zrobić jedną rzecz. Nie patrz tylko na ekran, ale zastanów się, co poczujesz, kiedy zaproszenie naprawdę znajdzie się w Twoich dłoniach.
Czy papier będzie przyjemny w dotyku? Czy tłoczenie będzie widoczne w naturalnym świetle? Czy koperta będzie pasowała do całej papeterii? Czy tekst będzie czytelny?
Przy tek kolekcji mogę Ci zagwarantować pozytywną odpowiedź na te wszystkie pytania. Spędziłam nad nią naprawdę sporo godzin, zarówno „w głowie” jak i podczas tworzenia prototypów. A efekt jest naprawdę przepiękny.
Jeśli szukasz zaproszeń ślubnych tłoczonych, które są eleganckie, ponadczasowe i mają w sobie dyskretny klimat old money — ten wzór stworzyłam właśnie z myślą o Tobie.
Bestseller:
Oczywiście 🤍 Każdy projekt przygotowuję z myślą o konkretnej Parze Młodej, dlatego możemy dopasować zaproszenia do Waszej uroczystości.
Możemy zmienić kolorystykę, treść, układ typografii czy kolor koperty. Jeśli macie określony motyw przewodni ślubu, możemy również dopasować do niego pozostałe elementy papeterii.
Zależy mi na tym, żeby finalny zestaw nie wyglądał jak gotowy wzór wybrany z katalogu, ale jak Wasza własna papeteria ślubna.
Zaproszenia wykonuję na szwedzkim kremowym papierze, który ma piękny, ciepły odcień i szlachetną fakturę.
To właśnie na nim tłoczony ornament prezentuje się najlepiej — światło delikatnie podkreśla wypukły wzór, a papier pozostaje przyjemny w dotyku.
Większa karta ma format 12 × 17 cm i charakterystyczne, ręcznie szarpane brzegi, które dodają całości subtelnie artystycznego charakteru.
Tak 🤍
W przypadku papeterii ślubnej naprawdę warto zobaczyć wszystko na żywo. Zdjęcie nie zawsze pokazuje fakturę papieru, delikatność tłoczenia czy rzeczywisty kolor koperty.
Dlatego przed zamówieniem całego nakładu możecie zamówić pojedynczą próbkę zaproszenia ślubnego.
Próbki możecie zamówić tutaj.
Tak, kolorystyka kolekcji Old Romance może zostać zmieniona.
Jeśli zamiast bordowej koperty marzycie o głębokiej zieleni, granacie, brązie, pudrowym różu czy innym odcieniu, możemy dopasować kolor do Waszej wizji ślubu.
Dzięki temu tłoczone zaproszenia ślubne mogą stać się początkiem całej palety kolorystycznej Waszej papeterii.
Nie 🤍
Choć kolekcja Old Romance ma w sobie wyraźnie klasyczny, elegancki charakter, wiele zależy od kolorystyki i pozostałych dodatków.
Tłoczony ornament, kremowy papier i minimalistyczna typografia świetnie odnajdą się zarówno przy bardzo klasycznym weselu, jak i przy bardziej romantycznej czy współczesnej oprawie.
Najważniejsze jest to, żeby wszystkie elementy uroczystości tworzyły spójną historię.
Tak, oczywiście!
Do kolekcji możemy przygotować również tłoczone winietki, menu weselne, zawieszki, numery stołów, plan stołów czy inne dodatki.
Możemy wykorzystać ten sam ornament, papier, typografię i kolorystykę, dzięki czemu cała papeteria będzie wyglądała jak jeden przemyślany zestaw.
Zaproszenie składa się z dwóch prostokątnych kart.
Większa karta ma format 12 × 17 cm i ręcznie szarpane brzegi. Druga, mniejsza karta została ozdobiona eleganckim, tłoczonym ornamentem.
Dwie różne wielkości kart tworzą lekką, warstwową kompozycję i pozwalają ciekawie rozłożyć treść zaproszenia.
Standardowy czas realizacji zamówienia to 9 dni roboczych od momentu zaakceptowania projektu.
Jeśli potrzebujecie zaproszeń szybciej, napiszcie do mnie przed złożeniem zamówienia. Zawsze staram się sprawdzić, czy mogę zaproponować wcześniejszy termin realizacji.
Jak najbardziej 🤍
I właściwie właśnie to polecam.
Jeżeli macie już wybrane kolory kwiatów, dekoracje sali, kolor obrusów czy charakter przyjęcia, warto uwzględnić je również przy projektowaniu zaproszeń.
Możemy dopasować kolor koperty, papier, typografię i dodatki, tak aby zaproszenia były pierwszą zapowiedzią tego, co goście zobaczą w dniu Waszego ślubu.
Bo dla mnie dobrze zaprojektowane zaproszenia ślubne nie powinny być przypadkowym elementem całej uroczystości.
Powinny być jej początkiem. 🤍
COPYRIGHT © 2017 ARTIREA – ORYGINALNE ZAPROSZENIA ŚLUBNE I DODATKI ŚLUBNE , – PIĘKNE, NIETYPOWE, NOWOCZESNE, ELEGANCKIE
AGENCJA SEO UNIT WARSZAWA